Wsparcie dla farmakologicznego leczenia raka

W pakiecie z wyniszczaniem
Nie od dziś wiadomo, że leczenie nowotworu z jednej strony prowadzi do wyniszczenia patologicznych komórek, jednak z drugiej ma destruktywne działanie na cały nasz organizm. Dzieje się tak dlatego, że stosowane metody wykazują działanie nieswoiste, a więc wpływając na komórki nowotworowe, rujnują także nasze zdrowe komórki. Objawy niepożądane oraz toksyczność takich terapii często wzbudza obawy przed ich rozpoczęciem. Z kolei chirurgia stosuje rozwiązania, które co prawda eliminują objawy, ale nie źródło choroby. Ognisko raka często nie podlega więc eliminacji, a komórki mogą nadal ulegać proliferacji (namnażaniu) w przyjaznym dla nich środowisku. W ostatnich latach badania koncentrują się na poszukiwaniu leków działających wybiórczo, które umożliwiłyby przeprowadzenie terapii celowanej z wykorzystaniem metod immunologii i biologii molekularnej. Obszarem zainteresowania lekarzy jest m.in. mechanizm wzrostu komórek rakowych czy też mikrośrodowisko, które sprzyja ich trwałej obecności w ludzkim organizmie. Dotychczas nowe farmaceutyki stosuje się w leczeniu towarzyszącym przy radio- i chemioterapii. Trwające badania kliniczne nie pozwalają jednak na ich popularyzację na rynku.
 
Witaminy pod znakiem zapytania
Nie jest zaskakujący zatem fakt, że pacjenci poszukują metod alternatywnych, które będą stanowić wsparcie lub nawet pozwolą zażegać konieczność tradycyjnego leczenia nowotworów. Podczas tego należy jednak zachować szczególną czujność i decydować się wyłącznie na takie rozwiązania, które zostały udokumentowane medycznie, a ponadto mogą być prowadzone pod okiem sprawdzonego lekarza. Przykładowo nadal uchodzą za kontrowersyjne terapie z zastosowaniem uderzeniowych dawek witamin. Należy do nich witamina C lub witamina B17, na których temat krążą różne opinie. Pierwsza z nich ma wykazywać działanie utleniające, przez co w organizmie dochodzi do produkcji wolnych rodników i nadtlenku wodoru, które mogą działać na komórki nowotworowe destrukcyjnie. Druga natomiast jest stosowana zgodnie z teorią, że w dzisiejszych czasach cierpimy na chroniczny niedobór witaminy B17, która kiedyś stanowiła jeden z ważniejszych makroskładników diety. Wedle niektórych jej podwyższona podaż może zarówno uchronić nas przed rakiem, jak też wpłynąć na cofanie się zmian nowotworowych.
 
Sokami w raka
Wśród metod wspierających kurację raka najbardziej wiarygodna jest dietoterapia. –
Dieta powinna być stałym elementem procesu leczenia, który dodatkowo wspomaga pracę lekarza.
Przede wszystkim nie można dopuścić do rozwoju niedożywienia. Za pomocą pokarmów można natomiast uaktywnić układ odpornościowy, poprawić przemianę materii, a w niektórych sytuacjach chronić narządy wewnętrzne narażone na działanie chemio- czy radioterapii. Odpowiednia dieta pacjenta onkologicznego jest gwarancją lepszego rokowania – wyjaśnia ekspert w dziedzinie dietetyki, Sławomir Kula. Postępowanie dietetyczne może też stanowić jeden z głównych nurtów leczenia. Wśród znanych metod znajduje się m.in. terapia Garsona. Zakłada ona, że do rozwoju nowotworu doszło na drodze zaburzenia naturalnej równowagi organizmu ze względu na wszechobecne w pożywieniu konserwanty i ulepszacze, stosowanie używek czy skażenie środowiska. Celem metody jest dostarczenie maksymalnej ilości składników odżywczych, których brakuje człowiekowi we współczesnej cywilizacji. Ma się to odbywać poprzez spożywanie nieprzetworzonych, wyrabianych odpowiednią techniką soków warzywnych i owocowych, które stanowią esencję tego, co daje nam natura.
 
Odcięcie glukozowego pożywienia
Wśród specjalistycznych diet przeznaczonych dla pacjentów onkologicznych można jednak znaleźć kilka wariantów. – Dieta OleoKeto jest dietą najbardziej zbliżoną do diety ketogenicznej opisywanej w literaturze naukowej i tej stosowanej w badaniach – stwierdza dietetyk, Sławomir Kula. Jej działanie polega na dostarczaniu do organizmu tłuszczów, węglowodanów i białek w proporcji 2:1 (tłuszcze: białka i węglowodany). Mechanizm działania takiego modelu żywieniowego wynika stąd, że węglowodany (głównie glukoza) stanowią podstawowe źródło energii zarówno dla komórek nowotworowych, jak i zdrowych komórek w naszym organizmie. Gdy jednak wykluczymy glukozowe pożywienie, z powodzeniem wykorzystamy w tym samym celu tłuszcze, do czego nie jest zdolny rak. Stosując zatem dietę OleoKeto, eliminujemy możliwość odżywiania się nowotworu, a ponadto niszczymy przyjazne dla jego rozwoju mikrośrodowisko, natomiast sami – dzięki umiejętności metabolizowania tłuszczów – możemy funkcjonować normalnie i zachować pełnię zdrowia. Może to budzić skojarzenie z rozwiązaniami badanymi we współczesnej farmacji, gdzie poszukuje się metod celowanych, mniej szkodliwych i nietoksycznych.
 
Nie tylko lekarz
Coraz częściej zdarza się sytuacja, gdy pacjent onkologiczny zgłasza się po pomoc do dietetyka. Świadomość o możliwości wspierania leczenia za pomocą żywienia rośnie z roku na rok. Warto podkreślić, że takie spotkanie ze specjalistą może też uchronić chorego przed wystąpieniem niedożywienia czy groźnych powikłań – stwierdza dietetyk medyczny, specjalista w zakresie dietetycznego żywienia osób z chorobą nowotworową, Paulina Borek. Życzeniem eksperta jest to, aby takie wizyty były refundowane i aby każdy bezproblemowo mógł z nich korzystać.  – Dieta powinna być integralną częścią leczenia onkologicznego. Najlepsze efekty przynosi bowiem zintegrowana opieka i współpraca lekarzy różnych specjalizacji, dietetyka, psychologa i fizjoterapeuty – reasumuje Paulina Borek.
 
 


Ważne informacje

A

Glukoza jest źródłem energii dla komórek nowotworowych

B

Przy deficycie glukozy zdrowe komórki zmieniają swój metabolizm i pozyskują energię z ciał ketonowych powstających z rozkładu tłuszczów.

C

Odebranie komórkom nowotworowym glukozy (jedynego źródła energii) skutkuje zahamowaniem tempa ich wzrostu i obumieraniem.

Najpopularniejsze przepisy

X

Ta strona używa Cookies które będą zamieszczane w Twoim komputerze. Więcej w Polityce Prywatności.